Historia Muzeum

Początki Muzeum Sztuki Ludowej im. ks. E. Nitki w Paszynie sięgają końca lat 50. XX wieku. To czas, kiedy w Paszynie proboszczem został mianowany ks. Edward Nitka (1957 r.). Paszyn był wtedy bardzo biedną wioską z głębokiej prowincji, a w przekonaniu mieszkańców okolicznych miejscowości również zacofaną. Ponadto ziemia była tu mniej urodzajna niż w okolicy. Mało tego, sami mieszkańcy zaczęli wierzyć w tę nędzę i zacofanie.

Ks. Nitka szukał sposobu, aby zmienić tę sytuację. Jako kapłan pragnął podnieść poziom życia duchowego, ale zależało mu również na polepszeniu warunków materialnych parafian. Okazja ku temu pojawiła się za sprawą Wojciecha Oleksego. Był to głuchoniemy brat miejscowego kościelnego, który również pomagał w drobnych pracach przy kościele. Zaglądał też i na plebanię. Bardzo podobały mu się obrazy i rzeźby sakralne, które ks. Nitka przywiózł ze sobą do Paszyna. Po pewnym czasie Wojtek, bo tak go nazywano, pragnąc sprawić ks. Nitce prezent, ofiarował mu własnoręcznie wykonaną i pomalowaną kredkami rzeźbę Matki Bożej, bardzo prymitywną i nieporadną. Ks. Proboszcz docenił jednak intencję ofiarodawcy. Był to po prostu czysty dar serca. Pochwała, niewielka „nagroda” i zachęty ks. Nitki sprawiły, że Wojtek rzeźbił coraz chętniej, a jego prace stawały się coraz śmielsze. Wszystkie swoje „dzieła” przynosił ks. Nitce, a ten gromadził je na plebanii.

Początkowo miejscowa ludność podchodziła do rzeźb Wojtka z uśmiechem lekceważenia, bo „to przecież takie brzydkie”. Później zaczęły pojawiać się głosy: „ja też bym tak potrafił”, co ks. Nitka kwitował słowami: „to nie gadaj, tylko zrób”. Podobno zachęcał też do rzeźbienia słowami: „kto rzeźbi, trzy razy się modli”. Na początku odzew był niewielki. Na taki stan rzeczy wpływał zarówno powszechnie panujący pogląd, że takie brzydkie karykatury, prymitywne i nieporadne nie tylko nie służą większej chwale Boga, co wręcz obrażają Go, jak i fakt, że ludzie bali się wystawiać siebie i swojej rodziny na pośmiewisko. Jednak z biegiem czasu, pod wpływem perswazji ks. Nitki i przykładu Wojtka, „lody zaczęły topnieć”. Do Wojtka odważył się dołączyć Mieczysław Piwko, później Zdzisław Orlecki. Wiosną 1972 roku w Paszynie tworzyło już pięciu rzeźbiarzy: Wojciech Oleksy, Mieczysław Piwko, Zdzisław Orlecki oraz dwaj uczniowie szkoły podstawowej: Marian Jasiński i Andrzej Głód.

W tym samym roku odbył się Konkurs Współczesnej Rzeźby Ludowej Karpat Polskich w Nowym Sączu, który miał ogromne znaczenie dla rozwoju zainteresowania sztuką ludową w Paszynie. Wyżej wspomnianych pięciu rzeźbiarzy wysłało swoje prace na konkurs. Oleksy i Piwko zajęli ex aequo pierwsze miejsce, zaś Głód miejsce drugie. Był to ogromny sukces, tym bardziej, że Telewizja Polska wyemitowała kilkuminutowy reportaż ukazujący Wojciecha Oleksego i jego prace. Paszyn pierwszy raz w Telewizji, i to za sprawą Wojtka, który był traktowany z przymrużeniem oka! Atmosfera była niesamowita, a ks. Nitka potrafił ją doskonale wykorzystać. Sprzyjały mu teraz sława, popularność, pochwały i zamówienia. Nie bez znaczenia było również zainteresowanie ze strony znawców tematu. Bolesław Nawrocki badający teren Sądecczyzny już wcześniej zwrócił uwagę na rzeźby Wojciecha Oleksego. Zorganizował wystawę jego prac w Genewie. Dla Paszyna i samego Wojtka nie miało to wówczas większego znaczenia. Przełomem był rok 1972 i wspomniany Konkurs. W tamtym czasie tematem zainteresował się także Ludwik Zimmerer, jeden z najwybitniejszych w Polsce kolekcjonerów sztuki ludowej. W roku 1977 w Paszynie istnieje już grupa ponad 50 artystów ludowych, rzeźbiarzy i malarzy, kobiet i mężczyzn. W tym roku do Konkursu Współczesnej Sztuki Ludowej Karpat Polskich staje 45 osób z Paszyna. Nagrodzone zostają 42 prace. Jeden konkurs za drugim, jedna wystawa za drugą, w Polsce i za granicą... Pojawia się zainteresowanie telewizji, tej rodzimej, ale także zagranicznej (Japonia, Norwegia, USA), prace naukowe...

Z biegiem czasu kolekcję, którą ks. Nitka gromadził na plebanii nie tylko akceptuje część Paszynian, ale wręcz staje się ona dumą całego Paszyna. W ten sposób powstaje w Paszynie bardzo prężny Ośrodek Sztuki Ludowej. W chwili śmierci ks. Nitki w 1981 roku ośrodek paszyński liczy 1025 eksponatów.

Działalność ks. E. Nitki, niezwykle sprawnego animatora twórczości swoich parafian, sprawiła, że Paszyn w stosunkowo krótkim czasie, z zaniedbanej pod każdym względem wsi, stał się głośnym na skalę europejską ośrodkiem kultury ludowej. Do Paszyna zaczęli przyjeżdżać coraz częściej i coraz liczniej miłośnicy sztuki ludowej, przedstawiciele muzeów etnograficznych i środków masowego przekazu także spoza granic kraju. Byli tu nawet wysłannicy japońskiej telewizji! Dziś Paszyn uchodzi w Polsce za największy ośrodek rzeźby ludowej i malarstwa na szkle.

Dzieło ks. Edwarda Nitki w 1981 roku przejął ks. Stanisław Janas, następca ks. Nitki na probostwie w Paszynie. Ks. Nitka nie zdążył zrealizować myśli o pomieszczeniu, w którym można by gromadzić stale powiększające się zbiory eksponatów – rzeźb w drewnie i obrazów na szkle. W samym tylko 1978 roku kilka razy zwracał się do władz o pozwolenie na budowę obiektu do tego celu przeznaczonego. Za każdym razem jednak odmawiano mu zgody.

Ks. Stanisław Janas podjął temat na nowo. Uzyskane wreszcie zezwolenie na budowę było skutkiem solidarnościowych przemian w Polsce po 1981 roku. W roku 1982 ks. Janas skierował do władz prośbę, którą rozpatrzono pozytywnie i w tymże samym roku budowa mogła się rozpocząć. Prace trwały do 1994 roku. Nie brakowało przy tym przeróżnych trudności, choćby z tego względu, że parafia nie mogła liczyć na żadne wsparcie finansowe z zewnątrz. Trzeba przy tym podkreślić wielkie zaangażowanie i pomoc mieszkańców Paszyna, szczególnie fachowców branży budowlanej, ale nie tylko.

Ks. Stanisław Janas zanotował w Kronice muzealnej słowa ówczesnego ordynariusza diecezji tarnowskiej ks. bpa Jerzego Ablewicza, kiedy ten mianował go proboszczem w Paszynie: „chcę, aby ksiądz wybudował w Paszynie muzeum o wysokim standardzie, na wysokim poziomie, i aby dzieło ks. Nitki nie zginęło”. Tak też się stało. Obiekt, który powstał, pomieścił wszystkie dotąd zgromadzone eksponaty, a Muzeum stało się hołdem oddanym ks. prałatowi Edwardowi Nitce.

10 września 1994 roku miało miejsce uroczyste otwarcie Muzeum Parafialnego im. ks. Edwarda Nitki w Paszynie. Poświęcenia i otwarcia dokonał ówczesny ordynariusz diecezji tarnowskiej ks. bp Józef Życiński. Wcześniej Ksiądz Biskup celebrował Mszę św., na której bardzo licznie zgromadzili się kapłani i wierni, i poświęcił epitafium ku czci ks. Nitki w kościele parafialnym.

Początki proboszczowania ks. Janasa w Paszynie oraz „doglądanie” fenomenu paszyńskiego były bardzo trudne także z innego względu. Pół roku po nominacji ks. Stanisława Janasa w całym kraju ogłoszono stan wojenny. Wydarzenie to miało również wpływ na twórców i twórczość paszyńską, choćby z powodu trudności w poruszaniu się po kraju, zmniejszoną ilość konkursów i wystaw krajowych i zagranicznych, mniejsze zainteresowanie sztuką szczególnie ludową, trudności związane z brakiem materiałów (m.in. farb, szkła, pędzli). Ze względu na trudności logistyczne zrodziła się myśl, aby kolejne wystawy organizować w miejscowym kościele, zwłaszcza przy okazji większych wydarzeń i uroczystości religijnych. Miały one na celu z jednej strony przystroić kościół, ukazać aktualny stan twórczości w Paszynie i zachęcać do dalszego rzeźbienia i malowania, a z drugiej strony: skłaniać do refleksji nad aktualnie uwypuklonymi i przeżywanymi prawdami wiary. Pierwsza taka wystawa została otwarta już w 1982 roku w sierpniu z okazji jubileuszu 600-lecia Obrazu Jasnogórskiego i nosiła tytuł „Maryja w życiu narodu polskiego”. Wzięło w niej udział 18 twórców, którzy przedstawili około 60 prac.

Kolejne wystawy w kościele, inspirowane przez ks. Stanisława Janasa, to m.in.:
– „Boże Narodzenie w rzeźbie i malarstwie na szkle” (1983 r.). Na wystawie zgromadzono 16 szopek, kilka płaskorzeźb i 40 obrazów na szkle.
– „Chrystus zbawia nas przez krzyż i zmartwychwstanie” (1985 r.). Zgromadzono 150 prac.
– Wystawa z okazji pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny, Kongresu Eucharystycznego i beatyfikacji Karoliny Kózkówny 1987 r.). Te 3 tematy były inspiracją dla 25 osób.
– Wystawa z okazji 60-lecia istnienia parafii (1998 r.). Na tę wystawę przygotowano 220 prac.

Warto dodać, że po każdej z tych wystaw, twórcy przekazywali swoje prace do Muzeum, przyczyniając się do powiększenia zbiorów.

W popularyzację sztuki paszyńskiej wpisywały się także zapoczątkowane za czasów ks. Nitki (1974 rok) i kontynuowane za czasów ks. Janasa tzw. „objazdy konserwatorskie” organizowane corocznie dla alumnów VI rocznika (diakonów) WSD w Tarnowie. Na ich trasie obowiązkowa była wizyta w Muzeum w Paszynie.

Warto podkreślić, że 26 września 1982 roku powstał „Związek miłośników i krzewicieli polskiej sztuki ludowej im. ks. E. Nitki” z siedzibą we Frankfurcie nad Menem (Niemcy). Celem Związku było zapoznawanie społeczeństwa z fenomenem paszyńskim oraz osobą ks. E. Nitki. Niestety, związek ten nie przetrwał próby czasu.

Przyjął się zwyczaj, który trwa do dziś, że celebransom szczególnych uroczystości, kaznodziejom i rekolekcjonistom wręczane są prace wykonane przez miejscowych artystów.

Na propagowanie paszyńskiej twórczości duży wpływ mają również kartki pocztowe przedstawiające rzeźby i obrazy tutejszych twórców, a także okolicznościowe foldery.

Niezwykłą wymowę ma Grób Pański budowany co roku na Wielki Piątek, do którego prowadzi szpaler palm poświęconych w Niedzielę Palmową. Pod szpalerem, w drodze do Grobu, poukładane są paszyńskie rzeźby upamiętniające mękę Chrystusową. Grób eksponowany jest co roku do dnia odpustu parafialnego ku czci św. Józefa Rzemieślnika, który ma miejsce 1 maja. Niemałe znaczenie dla popularyzacji paszyńskich zbiorów miały sesje naukowe organizowane w Muzeum z udziałem profesorów, studentów, etnografów, dyrektorów ośrodków kultury i sztuki oraz przewodników turystycznych, a także artykuły prasowe, katalogi wystaw, filmy, audycje i reportaże nagrywane przez krajowe i zagraniczne radia i telewizje. To wszystko pełniło rolę informacyjną i zachęcającą do wizyty i obejrzenia zbiorów Muzeum.

Wizyty w Muzeum sprzyjały nawiązywaniu kontaktów, także tych zagranicznych, które wielokrotnie owocowały organizacją wystaw za granicami Polski. O tym, że ośrodek paszyński był znany na świecie, świadczą choćby wpisy w Kronice Ekspozycji Paszyńskiego Talentu, potwierdzające zwiedzanie Muzeum. Wpisy pochodzą od osób z: Anglii, Armenii, Austrii, Czech, Francji, Holandii, Japonii, Kuby, Litwy, Madagaskaru, Niemiec, Norwegii, Stanów Zjednoczonych Ameryki, Szwecji, Ukrainy, Węgier i Włoch.

Częstymi gośćmi Muzeum byli również przybywający z oficjalną wizytą państwową na Sądecczyznę ambasadorowie i konsulowie państw europejskich, a także osoby związane z działalnością kulturalną w swoich krajach.

W roku 2010 ks. prałat Stanisław Janas odszedł na zasłużoną emeryturę, a w jego miejsce proboszczem parafii i kustoszem Muzeum został mianowany ks. Jerzy Bulsa, sprawowujący opiekę nad spuścizną poprzedników do 2016 roku, kiedy to nastąpiła kolejna „zmiana warty”. Proboszczem parafii i kustoszem Muzeum został mianowany ks. Krzysztof Smoroński, który dalej prowadzi dzieło i zjawisko, jakim jest. tzw. "fenomen paszyński".

Koniecznie trzeba tu odnotować fakt owocnej współpracy z Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu. Są to m.in. wspólne projekty, fachowe doradztwo etnograficzne i konserwatorskie i inne. Na szczególną uwagę zasługuje usytuowanie w Miasteczku Galicyjskim (filia Sądeckiego Parku Etnograficznego, oddziału Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu) tzw. "kącika paszyńskiego".